Zgorzelec



gatunek: fantasy

Żeby pobrać plik z ebookiem, po kliknięciu linku POBIERZ wciśnij strzałkę
(zaznaczona czerwonym kółkiem na obrazku poniżej; strzałka znika po dłuższej chwili braku aktywności ze strony internauty, żeby się pojawiła ponownie, wystarczy zdecydowanie poruszyć myszką komputerową bądź w przypadku urządzenia mobilnego, dotknąć palcem ekranu tabletu, smartfonu etc).



Pobrany zostanie plik zip, gdzie znajduje się darmowy ebook w różnych formatach (pdf, epub, mobi, azw3).


Jeśli nie masz programu do otwierania plików zip, skorzystaj z serwisów internetowych np.:
https://unzip-online.com/en/zip

O czym jest powieść?

Główny bohater trafia 'pośmiertnie' do obcego mu świata, z którym, jak mu się początkowo wydaje, nic go nie łączy. Z czasem przekonuje się, że nie jest to do końca prawdą, jednak nawet wtedy pozostaje rozdarty wewnętrznie. Z jednej strony odczuwa obojętność wobec nowego świata, z drugiej strony walka o przetrwanie wymaga od niego pełnego zaangażowania w miejscowe sprawy.
Zagrożenie czyha z każdej strony. Już na samym początku powieści splot wypadków zmusza głównego bohatera do podjęcia wielkiej ucieczki przed tyle potężnymi co tajemniczymi nieprzyjaciółmi. Kim są wrogowie? Czy bohater zdoła im umknąć? Czy może zaufać krwiożerczym istotom, które chcą mu pomóc? Jak odnajdzie się w świecie, w którym rządzą niezwykle brutalne zasady? I na demony Czeluści Piekielnych, dlaczego trafił w to straszne miejsce?


O autorze - geneza powstania powieści


Biblioteka: http://www.biblioteka-zgorzelec.info/





    Zrobiłem głęboki wdech i ruszyłem przed siebie. Pod stopami
zachrzęścił piach. Znalazłem się na placu wytyczonym przez pierścień
wielopiętrowych trybun.
    - O demony! - zakląłem, gdy powitał mnie jedyny w swoim rodzaju
rwetes.
    Tysiące zebranych wampirców bez opamiętania waliło w bębny,
trąbiło w myśliwskie rogi, wyło.... Niektórzy, co bardziej zapobiegliwi,
zaopatrzyli się zawczasu w pochodnie i teraz, gdy przestąpiłem próg
bramy, z ekscytacją wymachiwali nimi w powietrzu. Gdzieniegdzie wśród
publiczności uwijali się szkarłatni, przywołując do porządku szczególnie
niesfornych widzów. Nie wahali się przy tym używać biczów.